RSS
niedziela, 25 lipca 2010
lorelei

zapetlone, 10ty raz od poczatku i jeszcze sie nie znudzilo.

swiety franciszek wlasnie sie wyprowadzil i jakas cisza w tym mieszkaniu nagle nastala. prawie echo slychac. czy bedzie mi go brakowac? nie wiem. na pewno zal mi tego obiecanego jachtu na chorwacji..

lecz z drugiej strony czlowieka z nosem tak wysoko bardzo rzadko mozna spotkac. na szczescie.

wiec zycie toczy sie dalej.

a za miesiac moja wyprowadzka - i kolejny juz raz postanawianie ze to ostatni raz, i ze nastepna przeprowadzka to tylko do hameryki. zobaczymy. trzymam kciuka.

 

19:50, maly-czlowiek
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 31 maja 2010
smoke monsta'

Fakty są takie, że nie potrafię oddzielić fikcji od rzeczywistości. I kiedy zbyt bardzo wciągnę się w książkę, film, grę, a nawet piosenkę, oddam wszystko za możliwość znalezienia się w tym świecie, w tej opowieści. I wieczorami, przed zaśnięciem, zamiast medytować i relaksować umysł, wymyślam nowe scenariusze o tym, jak to ja jestem na wyspie, razem z rozbitkami - lub sama - lub z ludźmi, których sprowadziłam. I wiem, jakie supermoce bym miała, i wiem, co byłoby moim przeznaczeniem.
A później zasypiam i śnię o posągach, świątyniach i bóstwach. A później się budzę i orientuję, że jestem tutaj i że nie wiem, jaki mam cel w życiu. I zaczynam się zastanawiać, czy każdy ma przeznaczenie, czy po prostu żyjemy. I zaczynam myśleć, co jest po śmierci - czy w ogóle coś jest. I dochodzę do wniosku, że właściwie naszym celem jest zdobycie jak największej ilości przedmiotów, przyjaciół, numerów telefonów, dodatkowych liter przed nazwiskiem. I czy kiedy osiągamy następny szczebel drabiny, czy czujemy spełnienie?

A może im to wystarcza, może są szczęśliwi? Jeśli tak, to chyba o to chodzi. Tylko dlaczego ja nie mogę? Czy chcę nieosiągalnych rzeczy i powinnam odpuścić i skupić się na przyjemnościach dnia (dobrym śniadaniu, zabawnym psie przed sklepem, minach przechodzących ludzi, darmowej kawie)? Czy nie, ja powinnam chcieć więcej i w końcu - kiedy wystarczająco w coś uwierzę - to się spełni? Bo przecież moc umysłu czyni cuda.

W każdym razie, coś się skończyło - i jakkolwiek by się nie skończyło, to miało wpływ na moje życie. Paradoksalnie - to żałuję, że zaczęłam to oglądać, tak mi źle bez nich. I może zostały jakieś tajemnice, ale pod powierzchnią pływały bardzo wartościowe ryby :)

Idzie się dalej, w innym kierunku - może w nowym kierunku? Do rozważenia i następnego razu.

 

00:33, maly-czlowiek
Link Komentarze (1) »
sobota, 08 maja 2010
chorobsko mnie dopadlo

no tak - organizm nie wytrzymal stresu dublinowego i postanowil pokazac calemu swiatu ze mu sie to nie podoba. sesja akupunktury przyspieszyla proces i tak oto wyglada moj plan sobotni: cytryna z miodem, pierzyna, stos chusteczek higienicznych. ale za to moge ogladac filmy dzien caly i nie musze sie nikomu tlumaczyc ze nie wyszlam z domu lub ze jestem w pidzamie. na pierwszy ogien idzie bucket list z nicholsonem i freemanem.

gdyby jeszcze przestalo mi leciec z nochala to swiat bylby piekny :)

10:13, maly-czlowiek
Link Dodaj komentarz »
sobota, 03 kwietnia 2010
chroniczny chaos

za dużo i za szybko?

ładowanie akumulatorów.

na potęgę posępnego czerepu, MOCY PRZYBYWAJ!

tworzenie czasu. zamęt i mozaika kolorowa, nie można przystanąć i spojrzeć w tył  tylko podczas kaca wciąż wracasz do wczoraj amoralność wyzwolenie jak jazda pociągiem z głową za oknem, enjoying the ride choć nic nie widać patrząc w przód a gdy spojrzysz do tyłu.  tylko po co patrzeć w tył. wciąż, co jakiś czas czy wcale?

 

skróty myślowe.

jeśli sądzisz, że w dobie komputerów sztuka czytania zanikła,zwłaszcza wśród dzieci, to niezawodny znak, że jesteś MUGOLEM

ha. prawie pamiętam.

trudno mi pisać długimi zdaniami. nawet dzienniki piszę urywkami. przez robienie notatek, smsy, listy, cele etc...  i za mało książek czytam. ale to się zmienia.

 

 

bywały tu dłuższe przerwy myślę. i jakoś trwamy

Tagi: p
12:49, maly-czlowiek
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 marca 2010
czekajac na..

..moze trzeba zakonczyc dublog?

pierwsza idea sie nie sprawdza, drugiej idei nie ma. za szybko wszystko sie toczy i nie mozna sie zatrzymac by pare slow przekazac. no trudno. odliczanie dwutygodniowe start.

20:31, maly-czlowiek
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 stycznia 2010
notka dwukierunkowa

udaje ze sie ucze. prawda?

15:12, maly-czlowiek
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 stycznia 2010
...

ciagle padam.

00:18, maly-czlowiek
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 października 2009
no i znowu zdjecie sie zagubilo.

tym razem podejrzewam spisek i dotre do jego korzeni.

16:31, maly-czlowiek
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 września 2009
beirut.

beirutbeirutbeirutbei rut

be i rut

beirut.

 

13:50, maly-czlowiek
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 lipca 2009
i zycie toczy sie dalej

juz niedlugo pierwszy dorosly egzamin a potem zakup samochodu i jazdy, wyjazdy, podroze, wycieczki autowe. lista miejsc do odwiedzenia rosnie, a budzet na nowy zakup maleje - nie wiem jak zaczac oszczedzac. przeciez nie zrezygnuje z islandi. ani z nju jorka. ani imprezy sobotniej urodzinowej. ani z ajs ejdz w trojwymiarze. oczywiscie z cabrioletu rowniez nie zrezygnuje.

bede mniej jesc, szybciej chodzic i naduzywac innych. plan jest.

16:38, maly-czlowiek
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5